wtorek, 28 stycznia 2014

Prolog

- Nigdy nie pozwól nikomu zrobić ci coś, czego nie chcesz - Słaby głos wypełnił pokój z lekkim echem i nasze serca melancholią. - Musisz nauczyć się stać twardo na swoim stanowisku.
- Tak, tatuś - skinęłam lekko głową, biorąc zimną dłoń mojego schorowanego ojca w moje mniejsze  - Nauczysz mnie, prawda ? - mój drobny głos niemal błagał.
Jego blade usta wygięły się w wątły uśmiech, który szybko zniknął. Zakaszlał sucho, zanim jego powieki opadły ukrywając szarość jego oczu.
To było wtedy kiedy jego pierś przestała się podnosić. To było wtedy kiedy moje życie całkowicie się zmieniło. 







Paula : No to mamy prolog :) Mam nadzieję, że się podoba i, że będzie dużo czytelników! Miłego czytania.
Marta : Tak jak Paula życzę miłego czytania :)

Jeśli przeczytałaś/eś pozostaw po sobie komentarz ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz